Z życia: Przykładem polskiego produktu, który otrzymał GTS bez zastrzeżenia nazwy, jest olej rydzowy, a czekają na decyzję o przyznaniu GTS bez zastrzeżenia nazwy kiełbasa jałowcowa i kabanosy (wnioski złożone w 2006 r. i 2007 r.).
Czyli na całym świecie, nawet po przyznaniu GTS, można dalej produkować wyroby o nazwie olej rydzowy, kabanos lub kiełbasa jałowcowa, ale tylko te produkty będą mogły być oznakowane GTS, które wytwarzane będą według opisanej we wniosku specyfikacji (w Polsce, w Europie i na świecie).
Uwaga: Pomimo, że wnioski dla kabanosów i kiełbasy jałowcowej zostały złozone bez zastrzeżenia nazwy, Niemcy i Czesi złożyli sprzedciw... Czas pokaże.
Z życia: Produktem, którego nazwa jest zbyt rozpowszechniona, by ją zastrzec, jest np. włoska mozarella, a z naszego podwórka kabanosy czy kiełbasa krakowska. W 2009 r. został zarejestrowany jako GTS z zastrzeżeniem nazwy polski, a właściwie tatarski pierekaczewnik. Oznacza to, że zarówno w Polsce, jak i w Europie czy na świecie podobny produkt, ale wytwarzany w sposób niezgodny ze specyfikacją opisaną we wniosku o rejestrację europejską, nie może już nosić ani nazwy pierekaczewnik, ani też używać znaku europejskiego.